Yashka dzisiaj oszalała. Najpierw postanowiła wyciągnąć sobie koc z kanapy na dwór, dociągnęła go do drzwi. Pewnie na trawie jej było twardo. Potem kiedy chciałam koc wytrzepać, ona go trzymała w zębach i tak trzepałyśmy. Potem się rozzuchwaliła i zaczęła ganiać. My poszłyśmy z Alką na górę, ona na dole hałasowała, myślałyśmy, że jak zwykle w takich sytuacjach goni swój ogon i tylne łapy. Ale jak poszłam sprawdzić, okazało się, że zeżarła kanapę...

Joomla Template - by Joomlage.com